Udar mnie zaskoczył, nie wyczułam
żadnych wcześniejszych symptomów. (...)
Na szczęście byłam wtedy w domu z mężem
i to on wezwał pomoc.

Cały czas byłam przytomna,
biłam się z myślami,
co ze mną będzie.
Czytaj więcej
Kiedy rano jadłem śniadanie, upuściłem na podłogę
butelkę wody, czułem że nie mam władzy
w jednej ręce. Wiedziałem, że dzieje się
coś niepokojącego i natychmiast zadzwoniłem
do mojej córki.

Miałem szczęście, bo reakcja lekarza
była błyskawiczna, od razu zostało
podjęte leczenie.
Czytaj więcej
Byłem w pracy, pojechałem do klienta po odbiór pieniędzy.
Idąc korytarzem zauważyłem, że moja lewa stopa
zaczyna się dziwnie zachowywać, źle widziałem. (…)
W szpitalu po badaniach stwierdzono udar.
Myślałem jak żona i dziecko dadzą sobie
radę same i co dalej (…)

Walczę cały czas, żeby
się rehabilitować.
Czytaj więcej
Pewnego dnia obudziłam się rano i stwierdziłam,
że mam sparaliżowaną lewą stronę ciała.
Prawie nic nie wiedziałam o udarze mózgu,
więc nawet nie skojarzyłam, że coś takiego
właśnie mi się przytrafiło.

Udar był dla mnie prawdziwą katastrofą:
wcześniej byłam bardzo aktywna,
sprawna i ogromnie niezależna.
Czytaj więcej


Za statystykami kryją się konkretni ludzie i ich losy. Swoimi doświadczeniami dzielą się z nami osoby, które przeżyły udar.
Stańmy z nimi twarzą w twarz. Poznajmy ich historie.



Olga, 35 lat,

udar nastąpił w lutym 2012 r.

Do szpitala trafiłam właściwie od razu po pojawieniu się objawów udaru – miałam problemy z mową i wzrokiem oraz traciłam przytomność. Mój partner rozpoznał te objawy i zorientował się, że to może być udar. Natychmiast wezwał pomoc. W karetce lekarz stwierdził udar, diagnoza została potwierdzona w szpitalu. Okazało się, że udar był bardzo rozległy. W sumie w szpitalu spędziłam pół roku. Na początku byłam niemal zupełnie sparaliżowana i musiałam być karmiona przez sondę. W szpitalu zaczęłam intensywną rehabilitację a obecnie rehabilituję się już prywatnie. Moje życie po udarze zmieniło się diametralnie. Przede wszystkim przestałam być samodzielna, mam też problem z poruszaniem się. Chociaż, w porównaniu z pierwszym okresem po udarze, nastąpiła już znaczna poprawa i zaczynam lepiej funkcjonować, to nie jestem w stanie wrócić do pracy. Wcześniej prowadziłam żłobek, teraz jest to niemożliwe. Jestem na rencie.






Fundacja Udaru Mózgu jest organizacją pożytku publicznego,
której głównym celem jest wspieranie chorych po udarze,
ich rodzin i opiekunów. Naszą misją są wszelkie działania
edukacyjne w zakresie zapobiegania, rozpoznawania i leczenia
chorych po udarze mózgu.


Projekt zrealizowany dzięki grantowi
edukacyjnemu firmy Boehringer Ingelheim
wszelkie prawa zastrzeżone: Fundacja Udaru Mózgu | projekt: www.wpoldodziewiatej.pl