Udar mnie zaskoczył, nie wyczułam
żadnych wcześniejszych symptomów. (...)
Na szczęście byłam wtedy w domu z mężem
i to on wezwał pomoc.

Cały czas byłam przytomna,
biłam się z myślami,
co ze mną będzie.
Czytaj więcej
Kiedy rano jadłem śniadanie, upuściłem na podłogę
butelkę wody, czułem że nie mam władzy
w jednej ręce. Wiedziałem, że dzieje się
coś niepokojącego i natychmiast zadzwoniłem
do mojej córki.

Miałem szczęście, bo reakcja lekarza
była błyskawiczna, od razu zostało
podjęte leczenie.
Czytaj więcej
Byłem w pracy, pojechałem do klienta po odbiór pieniędzy.
Idąc korytarzem zauważyłem, że moja lewa stopa
zaczyna się dziwnie zachowywać, źle widziałem. (…)
W szpitalu po badaniach stwierdzono udar.
Myślałem jak żona i dziecko dadzą sobie
radę same i co dalej (…)

Walczę cały czas, żeby
się rehabilitować.
Czytaj więcej
Pewnego dnia obudziłam się rano i stwierdziłam,
że mam sparaliżowaną lewą stronę ciała.
Prawie nic nie wiedziałam o udarze mózgu,
więc nawet nie skojarzyłam, że coś takiego
właśnie mi się przytrafiło.

Udar był dla mnie prawdziwą katastrofą:
wcześniej byłam bardzo aktywna,
sprawna i ogromnie niezależna.
Czytaj więcej


Za statystykami kryją się konkretni ludzie i ich losy. Swoimi doświadczeniami dzielą się z nami osoby, które przeżyły udar.
Stańmy z nimi twarzą w twarz. Poznajmy ich historie.



Rafał, 36 lat,

udar nastąpił w czerwcu 2011 r.

Miałem wtedy 33 lata. Zaczęło się od tego, że nagle, nad ranem, straciłem przytomność, a kiedy się ocknąłem lewa strona mojego ciała była sparaliżowana, nie mogłem wstać. Żona zorientowała się, ze coś jest nie tak i wezwała pogotowie, które na szczęście przyjechało po 15 min. Znalazłem się w szpitalu, gdzie stwierdzono bardzo rozległy udar. W szpitalu leżałem około dwa miesiące, wybudzałem się i zapadałem w śpiączkę, zupełnie nie było ze mną kontaktu. Było nawet podejrzenie że mam guza mózgu. Moi bliscy myśleli wtedy, że jeśli przeżyję to będzie coś niezwykłego, ale że później czeka mnie na pewno życie na wózku. Na szczęście mój stan się poprawił, po około miesiącu zacząłem rehabilitację i teraz się poruszam. Od tamtego czasu kontynuuję rehabilitację w domu i w szpitalu. Udar wywrócił moje życie do góry nogami. Byłem bardzo aktywnym człowiekiem, pracowałem 8 godzin w fabryce, później wracałem do domu i jeszcze dorabiałem, jako instalator sieci elektrycznej. Po udarze nie mogę jeździć, pływać, biegać, podróżować. Moja praca wymagała wysiłku fizycznego, byłem aparatowym na wydziale farmacji, wcześniej na wydziale barwników, wszędzie była wymarzona praca manualna, a teraz mam rękę i nogę niesprawną, nie jestem w stanie podjąć pracy.






Fundacja Udaru Mózgu jest organizacją pożytku publicznego,
której głównym celem jest wspieranie chorych po udarze,
ich rodzin i opiekunów. Naszą misją są wszelkie działania
edukacyjne w zakresie zapobiegania, rozpoznawania i leczenia
chorych po udarze mózgu.


Projekt zrealizowany dzięki grantowi
edukacyjnemu firmy Boehringer Ingelheim
wszelkie prawa zastrzeżone: Fundacja Udaru Mózgu | projekt: www.wpoldodziewiatej.pl