Udar mnie zaskoczył, nie wyczułam
żadnych wcześniejszych symptomów. (...)
Na szczęście byłam wtedy w domu z mężem
i to on wezwał pomoc.

Cały czas byłam przytomna,
biłam się z myślami,
co ze mną będzie.
Czytaj więcej
Kiedy rano jadłem śniadanie, upuściłem na podłogę
butelkę wody, czułem że nie mam władzy
w jednej ręce. Wiedziałem, że dzieje się
coś niepokojącego i natychmiast zadzwoniłem
do mojej córki.

Miałem szczęście, bo reakcja lekarza
była błyskawiczna, od razu zostało
podjęte leczenie.
Czytaj więcej
Byłem w pracy, pojechałem do klienta po odbiór pieniędzy.
Idąc korytarzem zauważyłem, że moja lewa stopa
zaczyna się dziwnie zachowywać, źle widziałem. (…)
W szpitalu po badaniach stwierdzono udar.
Myślałem jak żona i dziecko dadzą sobie
radę same i co dalej (…)

Walczę cały czas, żeby
się rehabilitować.
Czytaj więcej
Pewnego dnia obudziłam się rano i stwierdziłam,
że mam sparaliżowaną lewą stronę ciała.
Prawie nic nie wiedziałam o udarze mózgu,
więc nawet nie skojarzyłam, że coś takiego
właśnie mi się przytrafiło.

Udar był dla mnie prawdziwą katastrofą:
wcześniej byłam bardzo aktywna,
sprawna i ogromnie niezależna.
Czytaj więcej


Za statystykami kryją się konkretni ludzie i ich losy. Swoimi doświadczeniami dzielą się z nami osoby, które przeżyły udar.
Stańmy z nimi twarzą w twarz. Poznajmy ich historie.



Kasia, 31 lat,

udar nastąpił w grudniu w 2008 r.

Udaru doznałam w Holandii, pracowałam wtedy dużo, w dzień w fabryce, a w nocy dorabiałam jeszcze w restauracji. Było dużo czynników, które mogły mieć wpływ na mój udar, przemęczenie, papierosy, alkohol, tabletki antykoncepcyjne. Nie zauważyłam jednak żadnych objawów, po prostu nagle upadłam, znalazła mnie koleżanka, współlokatorka, kiedy weszła do pokoju. Próbowała mnie ocucić pod wodą, ja już wtedy nie do końca byłam świadoma, zaczęłam gorzej widzieć aż wreszcie straciłam przytomność. Wtedy dopiero została wezwana karetka. W szpitalu przypuszczali, że jestem pod wpływem narkotyków, ale zrobili badania i został potwierdzony udar mózgu. Około doby byłam nieprzytomna, obudziłam się, gdy do szpitala przyjechali moi rodzice. Później dowiedziałam się, że groziła mi też amputacja ręki, była cała sina, nie miałam w niej krążenia. Na szczęście rękę udało się uratować. Rozpoczęłam codzienną rehabilitację i odczuwam dużą poprawę. Moje życie całkowicie zmieniło się po udarze. Wcześniej uprawiałam sport, lekkoatletykę, teraz niestety nie mogę. Jestem niezależna, ale trzy lata trwało zanim doszłam do siebie. Pracuję przy biurku, przez telefon. Staram się być aktywna. Mam nadzieję, że będzie lepiej.






Fundacja Udaru Mózgu jest organizacją pożytku publicznego,
której głównym celem jest wspieranie chorych po udarze,
ich rodzin i opiekunów. Naszą misją są wszelkie działania
edukacyjne w zakresie zapobiegania, rozpoznawania i leczenia
chorych po udarze mózgu.


Projekt zrealizowany dzięki grantowi
edukacyjnemu firmy Boehringer Ingelheim
wszelkie prawa zastrzeżone: Fundacja Udaru Mózgu | projekt: www.wpoldodziewiatej.pl